Poczułam w sobie tysiące igieł , serce waliło mi jak młotem a ja stałam tam jak sparaliżowana. Nie wiedziałam co się zemną dzieje, nigdy czegoś takiego nie doznałam to było bardzo dziwne, po dłuższej chwili poczułam się lepiej i wcześniejsze uczucie postanowiłam zignorować i zaczęłam szukać moich przyjaciółek wraz z chłopakiem lecz bez skutków nigdzie ich nie było, sprawdziłam prawie każde miejsce prócz patio,ruszyłam w jego kierunku, kiedy nagle potknęłam się o schody i poczułam jak tracę równowagę przewracając się przy okazji na jakiegoś kolesia .
-Przepraszam bardzo, potknęłam się - wydobyłam z siebie.
-Nic nie szkodzi to moja wina - odrzekł po czym wstał, podał mi rękę i dopiero wtedy zauważyłam że to był ten sam chłopak który rozmawiał z Mike'm kilka minut temu brązowooki ciemnowłosy blondyn o oliwkowej karnacji ubrany w koszulkę w literę "V" i w spodnie z krokiem do kolan oraz złote supry do tego jako dodatek złoty łańcuch na szyji.
- Nic ci nie jest ? - zapytał przerywając niezręczna cisze
-Justin .. Emm.. nie ja przepraszam niezdara zemnie - puściłam jego ręke i otrzepałam się, już miałam odejsc kiedy złapał mnie za łokieć
.
- Nic nie szkodzi emm ? Mogę wiedzieć jak masz na imię ?- uśmiechnął się .
- Emily - odrzekłam po czym posłałam mu uśmiech i weszłam do środka domu żeby przetworzyć sytuacje sprzed kilku chwil , rozmyślałam czy powinnam odejść czy może zostać , nie przedstawił mi się w sumie każdy wie jak on się nazywa, czemu zapytał jak mam na imię ? Męczyło mnie tysiące pytań kiedy w oddali koło schodów zauważyłam Elise już chciałam ruszyć w jej kierunku kiedy drogę zagrodził mi Trevor.
- No nareszcie mam - krzyknął po czym mnie pocałował .
- nareszcie - powtórzyłam- chodźmy do Elisabeht sama tam stoi
- Jasne co tylko chcesz - złapał mnie za rękę i już po paru chwilach staliśmy z nią oko w oko, kiedy nagle zniknął gdzieś z mojego pola widzenia.
-Emily ! - krzyknęła radośnie Elisabeht- gdzie cię wywiało ? - podeszła do mnie i mnie przytuliła nie dając mi szansy na odpowiedź - Chodź - odrzekła po czym pociągnęła mnie za rękę i zaprowadziła do grupki ludzi - przedstawię cię - uśmiechnęła się
- Hej słuchajcie to jest moja najlepsza przyjaciółka Emily tak jak Sadie - wzkazała na Sadie po czym na mnie na co ja jedynie się uśmiechnęłam.Wszyscy od razu mnie miło przywitali, był tam Mike, o dziwo Trevor , jakiś chłopak o niebieskich oczach i blond włosach , Sadie , i chłopak o oliwkowej cerze w czapce na głowie.
- Cześć jestem Fredo .... Alfredo - zaśmiał się i podał mi rękę na co ja go pocałowałam w polik sprawiając, że na jego twarz wdarł się rumieniec i wielki uśmiech. W sumie nie wiem dlaczego to zrobiłam wydawał mi się bardzo miły , przypominał mi mojego brata Jake'a.
- Hej maleńka - w pewnym momencie podszedł do mnie wysoki blondyn o którym wcześniej
wspominałam - Jestem Toby - uśmiechnął się
- Emily miło mi - odwzajemniłam uśmiech.
- No Brawo Toby już wyrywa - zaśmiał się Fredo.
- Ona ma chłopaka - odrzekł Mike'a po czym podszedł do mnie zdenerwowany Trevor i pocałował w polik, splótł nasze dłonie na co się słodko uśmiechnęłam.
- Szkoda - odpowiedzieli równocześnie na co Sadie się zaśmiała.
Gadaliśmy wszyscy w gronie dłuższą chwile, przynieśli drinki było bardzo miło i przyjemnie kiedy w pewniej chwili wszyscy spojrzeli się na mnie i zaczęli i szepczeć " wreszcie przyszedł" "dlaczego tak długo " i dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że ktoś za mną stoi. Odwróciwszy się ujrzałam Justina Biebera z czarnowłosą dziewczyną dopiero kiedy bliżej się jej przyjrzałam zorientowałam się że była Melanie Lane ( było o niej głośno kiedy zaczęła się spotykać z Bieberem, jak mi się wydaje była aktorką grała w filmie " Last moment of life " tak to ten durny film o zombie o którym mi opowiadał Trevor w każdym razie nie była z byt popularna aż nie stworzyła związku z Bieberem) Justin uśmiechnął się do mnie na co Melanie od razu zareagowała i posłała mi wrogie spojrzenie.
- Wreszcie Bieber gdzie byłeś ? - Odrzekł Fredo przybijając piątkę z Justinem .
- Ano wiesz.. - przerwał i popatrzył się na mnie - nic ważnego - uśmiechnął się .
- Justin dzisiaj sobie poszalejemy chyba znasz wszystkich - wskazał nas.
- Tak .. mniej więcej - powiedział po czym podszedł do Toby'ego i Mike'a i przybił z nimi pionę podobnie jak z Alfredem , nic nie rozumiałam skąd znał się z Mike'm ciągle o tym myślałam a to nie dobrze a w końcu wydusiłam z siebie .
- Skąd się znasz z Mike'm ?- zapytałam ostentacyjnie ciekawa odpowiedzi ale zaraz tego pożałowałam bo wszystkich wzrok skierował się na mnie .
- Cóż - zaczął Justin - Mike , Ja i Toby przyjaźnimy się od dzieciństwa, po paru latach kiedy zyskałem sławe wyruszyłem w trasę i towarzyszył mi tylko Toby z naszej trójki ponieważ Mike wolał zostać i się uczyć co prawda przeprowadził się ale kontakt miedzy nami nadal został - uśmiechnął się od ucha do ucha na co ja odpowiedziałam tym samym .
Reszta imprezy minęła podobnie, bawiliśmy się wspaniale kiedy poczułam wibracje w kieszeni moich spodni , wyjęłam telefon zobaczyłam na ekranie" 18 nieodebranych od MAMA " moje oczy sie powiększyły " 10 nieodebranych od TATA " tak to było pewne jestem trupem .
- Muszę już lecieć - odrzekłam zdenerwowana
- Dlaczego? - spytały równocześnie Sadie i Elisa a ja dostrzegłam na telefonie godzinę 2.09 .
- Naprawdę muszę isc było bardzo miło. Dziewczyny pogadamy jutro - pocałowałam każdą w policzek i pożegnałam się z resztą ekipy kierując się do wyjścia kiedy nagle z oddali krzyknął Trevor .
- Kochanie odwieść cię ?
- Nie trzeba dam sobie rade - pocałowałam go i wsiadłam do auta odpaliłam silnik cały czas rozmyślałam o Justine nawet nie zauważyłam jak szybko dotarłam do domu.Skierowałam się na palcach do swojego pokoju żeby nikogo nie obudzić otworzyłam drzwi od mojego pokoju i nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
Justin's PoinT.
Wszytko było idealne , zabawa była przednia wspaniali ludzie naprawdę dobrze się bawiłem . Nie byłem traktowany jak wielka gwiazda " JUSTIN BIEBER " tylko jak ja .Kiedy pierwszy raz ujrzałem Emily poczułem coś dziwnego czego nigdy wcześniej nie odczuwałem ale nie zamierzałem się tym zamartwiać .Gadaliśmy w grupie jeszcze przez parę chwil kiedy telefon Emily zaczął wibrować a tuż po chwili powiedziała że musi iść pożegnała się ze wszystkimi i już kierowała się do wyjścia chciałem jej zaproponować że ją podwiozę ale jej chłopak mnie wyprzedził a poza tym ja mam dziewczynę i tak nie wypada . Postanowiliśmy nie przerywać zabawy bawiliśmy się do 4 nad ranem kiedy Melanie zaczęła narzekać, że jest zmęczona .
Juju chodźmy już źle się czuje - odrzekła bełkocząc, po czym można było wyczuć alkohol co oznaczało że była pijana, postanowiłem na tym zakończyć zabawę i udać się do hotelu, wziąłem ją na ręce pożegnałem się ze znajomymi wsadziłem ją na tyle siedzenia a sam usiadłem na miejscu kierowcy i odpaliłem silnik, podróż nie trwała długo już po kilku minutach byliśmy na miejscu.Nie obyło się od paparazzi wkoło nas dlatego pędem wszedłem do recepcji.
- Przepraszam , mogę dostać klucz do pokoju 269 ? - zapytałem recepcjonistki .
-Oczywiście panie Bieber bardzo proszę - podała klucz a ja w mgnieniu oka sprzątnąłem go z lady podszedłem do winy i wcisnąłem guzik , gdy drzwiczki się otworzyły szedłem długim korytarzem z Melanie na rękach, kiedy w końcu odnalazłem pokój przejechałem kartą i wszedłem do środka położywszy Mel na Łóżku zdjąłem jej buty i przykryłem ją kołdrą .
Poszedłem do łazienki i wziąłem krótki prysznic rozmyślając o dzisiejszej nocy, nie mogłem zapomnieć o Emily cały czas siedziała mi w głowie chodź prawie jej nie znałem , umyłem zęby założyłem bokserki i położyłem się do łóżka nawet nie zauważyłem kiedy odpłynąłem .
Emily' s Point .
Kiedy otworzyłam drzwi od pokoju nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kto siedział na moim łóżku i przeglądał Album z zdjęciami z dzieciństwa.
- Co ty tutaj robisz ?- powiedziałam szeptem
- Czekałam na Ciebie - odpowiedziała Clarissa.
- Na mnie ? - zdziwiłam się
- Tak mam dla ciebie propozycje - uśmiechnęła się cwaniacko odkładając album na swoje miejsce .
- Co ?? Jaką propozycje ? idź spać Clarissa - powiedziałam śpiąco.
- Propozycje dotyczącą krycia cie przed rodzicami , jeśli chcesz żebym cie nie wydała.
___________________________________________________________________________
zajebiste <3 I love that !
OdpowiedzUsuńklucz do pokoju 269. <3 hahahhaah super XD /skiba
OdpowiedzUsuń:O nie czytałam 1 czesci bo kolezanka wyslala mi ta 2. zaraz biore sie za czytanie 1. super opowiadanie, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńskąd bierzesz pomysły na pisanie? musze zacząc też pisać:)
OdpowiedzUsuńz głowy :)
Usuńjesteś boska !
UsuńPiękne :)
OdpowiedzUsuńpiszesz wspaniale ! ;>
OdpowiedzUsuńCudwonie naprawdę
OdpowiedzUsuńomg kto ci zrobił szablon i tło jest piękne ! :>
OdpowiedzUsuńzajebiste !!!!!!1
OdpowiedzUsuń