sobota, 17 sierpnia 2013

Rozdział 1

Emil's PoinT :

Tak to właśnie za dwa tygodnie moje życie zmieni się o 180 stopni, i nabierze nowej wartości. Dlaczego ? uhm... Dokładnie za dwa tygodnie rozpoczynają się upragnione wakacje o których prawie każdy nastolatek marzy. Postanowiłam, że wezmę się za siebie nie będą tą starą nudną Emily, która lubi tylko czytać książki typu toy-stoya, i całe dnie spędza w domu. Nie ! By zmienić coś w sobie będę musiała wziąć się ostro do pracy co mnie nie zniechęca. Niby mam szczęśliwe życie upragniony chłopak kochającą rodzinę zwariowanie a zarazem kochane przyjaciółki lecz jednak nie podoba mi się sposób i styl w jakim żyje.

- Panno Tomshon, proszę uważać, oczywiście wiemy, że pani da sobie z tym świetnie rade a proszę trzymać postawę i dać przykład gorszym.-  Kiedy tak rozmyślałam w pewnej chwili nauczyciel Biologii pan.Becker podszedł do mojej ławki i powiedział pewnie.

Momentalnie się do mnie uśmiechnął kiedy na moją twarz wtarł się rumieniec, gdy wszystkich wzrok był skierowany na mnie i zdołałam wydobyć z siebie tylko ciche.

- Przepraszam.

 Reszta lekcji minęła w mgnieniu oka, lubiłam pana Jasona, byłam jego ulubienicą ale czasami naprawdę umiał mnie zawstydzić. Kiedy zadzwonił dzwonek popędziłam do drzwi niczym wichura nie mówiąc nawet -" do widzenia" Skierowałam się do swojej szafki wyjęłam z niej potrzebne książki i usiadłam obok na ławce.

 - Hahahaha Emily czemu tak uciekłaś ? Pan Becker chciał z tobą porozmawiać - zaśmiała się szyderczo Sadie.- może by panna Tomshon udzieliła klasie lekcji - przedrzeźniała go.

 -Nic mi nie mów ! Chce po-prostu o tym zapomnieć - powiedziałam od niechcenia

-Jasne nie dziwnie się z tym facetem jest coś nie tak - powiedziała krótko.

-Cześć dziewczyny co tam ? - podeszła do nas Elisabeht .

- Poza tym, że się znowu skompromitowałam hmmm- udawałam, że myślę - wszystko spoko .

-Hahahah Pan Becker ? - rzuciła krótko Elisa po czym podeszła do swojej szafki która się znajdowała dokładnie pod moją, i wyjęła z niej potrzebne książki.

-Strzał w dziesiątkę-powiedziałam ponurym głosem na wspomnienie sytuacji która zdarzyła się kilka minut temu.

-Dobra słuchajcie muszę wam coś powiedzieć ale to jest dla mnie bardzo bardzo ważne - powiedziała Elisabeht.

-Co się stało Elisa ? - posłałam jej niepokojące spojrzenie.

-Kojarzycie Mike'a Robinson'a ? Kręcone loki ... słodkie oczy w których można zatonąć ... chodzi zemną do klasy .. - zapytała Elisa po czym usiadła pomiędzy nami na ławce .

-Tak ? co z nim ? - powiedziała stanowczo Sadie .

-Jesteśmy razem już od tygodnia i muszę was o czymś powiadomić- powiedziała na jednym wydechu po czym popatrzyła na nas błagalnie .

-co masz na myśli Elisa ... - zaczęłam po czym wstałam ustałam nad nimi po czym poczułam jak ktoś mnie obejmuje na około talii, tak nie myliłam się to był Trevor.

-Cześć dziewczyny - zaśmiał się - witaj kochanie - pocałował mnie namiętnie na co ja odwzajemniłam pocałunek .

-egheeem- odchrząknęła Sadie na co my się jedynie zaśmieliśmy.

-Właśnie słuchajcie dziewczyny jutro jest organizowana wielka impreza ponieważ jutro jest piątek  nad basenem w domu Mike'a Robinshona w sumie nie wiem z jakiej okazji ktoś przyjeżdża chyba w odwiedziny to może wpadniecie ? wszyscy zaproszeni. - powiedział radośnie a w jego oku było widać błysk.

-No właśnie dziewczyny to było to powiadomienie ..... Mike'a zaprasza wszystkich na imprezę i kazał mi przyprowadzić swoje przyjaciółki, bo im więcej tym lepiej, więc ?...... - przerwała- co wy na to.

- tak tak tak tak - podskoczyła radośnie Sadie- oczywiście, że tam idziemy jak by to wyglądało jakby jego dziewczyna nie przyszła na imprezę ? Albo czym gorzej ja " królowa zabawy"co ja ubiore ?hm a jaki makijaż .? - zaśmiała się - to postanowione - oznajmiła - idziemy.

- sama nie wiem - zaczęłam - a co jeśli ... - przerwała mi Sadie

-Emily przestań być gburem i wyluzuj - podeszła i pogładziła mnie po policzku - musisz trochę odpocząć zabawić się a nie siedzieć w domu w weekend  sama chciałaś coś zmienić w swoim życiu . - powiedziała przekonująco kiedy zadzwonił dzwonek - Dobra to umówimy się jutro a teraz szybko bo spóźnimy się na lekcje .

3 Godziny potem w drodze do domu . 


Wiedziałam, że miała racje powinnam iść na tą imprezę w końcu się zabawie będzie tam mój chłopak , moje przyjaciółki co mogło pójść nie tak ? W sumie nie tak łatwo zrezygnować z swojego dotychczasowego życia ale przynajmniej będę próbować. Kiedy tak rozmyślałam coś przykuło moją uwagę tak to były plakaty tego sławnego " Justina Biebera" podeszłam bliżej żeby przeczytać " Młody gwiazdor Justin Bieber zagra koncert w Miami już 20 czerwca ..." nie chciało mi sie już tego dalej czytać w sumie nic do niego nie miałam ale wydawał się kolejną wykreowaną gwiazdeczką przez media.

Kiedy dotarłam do swojego domu od razu wbiegłam po schodach  do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko wyjmując spod poduszki swojego laptopa sprawdzając co się dzieje w świecie wszędzie było pełno o tym piosenkarzu, aż miałam tego dość. Wyłączyłam laptopa pobiegłam do łazienki, którą na szczęście miałam w pokoju nie wyobrażam sobie jakbym musiała mieć łazienkę z moim bratem Jakie'em i siostrą Clariss'ą. O nie . Wzięłam szybki prysznic przebrałam się w luźniejsze ciuchy i zeszłam na dół coś zjeść .

-O kogu my tu mamy ? pannę " wparuj do domu jak najszybciej i nawet się nie przywitaj ze swoim bratem " - powiedział z sarkazmem Jake.

-Jake'uś - podbiegłam do niego i go mocno przytuliłam - Jak się miewa mój przystojny  pełnoletni brat ? - zapytałam rozbawiona

- hmm.. czuje się na szesnaście - dowiedział na co oboje wybuchliśmy śmiechem, za to go kochałam potrafił mnie wydostać z doła nie to co moja siostra Clarissa, która w ogóle nie mogła mnie wesprzeć liczyła się dla niej tylko forsa , ciuchy , imprezy i sex w odróżnieniu odemnie.

- Kiedy przyjechałeś ? Jak się miewa Sharon? - zapytałam zaciekawiona i chciałam się dowiedzieć jak najwięcej ponieważ nie widuje go codziennie jedynie co parę razy w roku przyjeżdża na tydzień więcej/mniej studiuje i musi się dużo uczyć.

-Hmmm Sharon świetnie nam się układa ale niestety nie mogła zemną przyjechać przeprasza cię bardzo. - powiedział smutnym głosem już miałam coś odpowiedzieć kiedy do kuchni weszła Clarissa. Podeszła do szafki wyjęła szklankę po czym się zatrzymała i rzuciła od niechcenia.

-Co sie tak gapicie ?

-eem... nic ja -przerwałam - czy to moja bluzka ?- powiedziałam z gniewem.

- Hahah już nie - uśmiechnęła się sztucznie po czym nalała sobie soku do szklanki i poszła do swojego pokoju. Miałam już tego dość, zawsze mi podkradała ciuchy, zawsze mi dokuczała zawsze była dla mnie wredna przecież nic jej nie zrobiłam.  Nienawidzimy się odkąd pamiętam.

- głodna ?- spytał Jake.

-Jaasne jeszcze jak ! - odkrzykenłam z entuzjazmem, na co on jedynie się uśmiechnął, i zaczął przyrządzać jedzenie nawet się nie zorientowałam w jak krótkim czasie to przygotował, zjadłam kolacje podziękowałam i pożegnałam się z bratem i poszłam na górę, wzięłam szybki prysznic umyłam zęby i ubrałam się w piżamę wślizgnęłam się pod kołdrę i już po kilku chwilach odpłynęłam.

Obudził mnie dźwięk telefonu popatrzyłam na ekran i zobaczyłam 2 wiadomości od " Sadie " i "Elisa" przejechałam palcem odblokowując ekran " Pamiętaj dzisiaj 21 u Mike'a wielka impreza .. Sadie .- na co jedynie przerzuciłam oczami- " Emily nie zapomnij dzisiaj imprezka u mojego chłopaka" - odpisałam im obydwu " pamiętam " i odłożyłam telefon na szafkę oraz przebrałam się, po czym zeszłam na dół i weszłam do kuchni.

-Dzień dobry - powiedziałam z entuzjazmem widząc całą moją rodzinę siedzącą przy stole z wyjątkiem... ah tak... Clarissy .. nigdy się nigdzie nie spieszyła zawsze się spóźniała nawet na zajęcia  do szkoły na szczęście nie chodziła zemną do klasy bo by mi tylko wstydu najadła.

-Dzień dobry słoneczko - powiedział słodko tata, był wspaniałym człowiekiem biznesmenem miał swoją firmę z samochodami za to moja mama była wybitną panią doktor byłam bardzo dumna z swoich rodziców z swojej rodziny.

-Siadaj i jedz ja pójdę obudzić twoją siostrę- powiedziała mama.

Zrobiłam tak jak mi kazała zjadłam śniadanie, umyłam zęby oraz pożegnałam sie ze wszystkimi. Wyszłam z domu i popędziłam do mojego samochodu odpaliłam silnik i wjechałam w dobrze znaną mi uliczke w około 20 minut byłam już na miejscu. Wziełam torbe, zamknęłam samochód i weszłam do szkoły na wejściu odrazu przywitały mnie Sadie i Elisabeht .

-Emily ! cześć pączusi wyspałaś się ? mam nadzieje, że tak bo dzisiaj pobalujemy -zaśmiała się Sadie.
- No właśnie Emily pamietasz ? Musisz sie zabawić i zrzucić pancerz " samotności " ­- wtrąciła Elisa po czym podszedli do nas Trevor i Mike .

-Cześć laski - rzucił Mike i pocałował namiętnie Elise Trevor nie był inny i postąpił tak samo zemną.
- To co wpadniecie dzisiaj do mnie na imprezę będzie niezapowiedziany gość mój drogi kumpel.... - przerwał mu Trevor .

-Emily skarbie przyjdziesz prawda ? - zapytał z troską .

- Emm.. Sama nie wiem bo .... - zauważyłam wzrok Sadie i Elisy wypalający mi dziurę w głowie  - Jasne .

-Super dobra do zobaczenia -  odpowiedział Mike po czym udał się do klasy dopiero w tym momencie zdałam sobie sprawę że zadzwonił dzwonek wszyscy popędziliśmy szybko do klas i nawet nie zdałam sobie sprawy jak szybko minęły lekcje .

 Pożegnałam się z dziewczynami i już po 30 minutach byłam u siebie w domu w pokoju planując co założę na imprezę. Przerzuciłam całą garderobę do góry nogami kiedy w końcu wybrałam  Ten strój 

Weszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic i ukratkiem zobaczyłam na godzinne 20 :30 . Pędem się przebrałam , umalowałam kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi zeszłam na dół i je otworzyłam a w drzwiach ukazały mi się Sadie i Elisa w  Fantastycznych strojach

-Gotowa ? - zapytały równocześnie na co ja tylko potrząsnęłam głową na znak "TAK"

Wyszłyśmy czym pędem i już po 10 minutach dotarłyśmy na miejsce oczywiście dziewczyny znalazły sobie towarzystwo a ja stałam tam sama. I w tym momencie żałowałam, że w ogóle przyszłam na tą imprezę lecz w pewnym momencie dostrzegłam Mike'a rozmawiającego z dobrze mi znanym człowiekiem, który zauważywszy mnie podszedł do mnie ach tak to był... "Justin Bieber"

_______________________________________________________


I jak wam się podoba 1 rozdział ? 

Komentujcie <3

14 komentarzy: